Yako obudziła się z głębokiego snu. Zdezorientowana rozejrzała się po pokoju. Nie działo się nic co powinno ją obudzić. Wstała i wyjrzała przez okno. Miasto, mimo godziny drugiej nad ranem tętniło podziemnym życiem. Gdzieś tam włóczył się pewnie Godai-san. Westchnęła. Akurat teraz zebrało jej się na wspominki... Zaraz to zabrzmiało jakby była starą panną wspominającą dzieciństwo!
Od tamtego dnia Godai powrócił ponownie do podziemia. Nie utrzymywali kontaktu. Wiedziała, że kiedyś coś takiego nastąpi ale to dalej smuciło. A co do Neuro.. Nikt nic o nim nie wiedział. W sumie nic dziwnego. Bo kto mógł wiedzieć gdzie podziewa się demon? Yako pogodziła się z tym, że On już nie wróci. Bo po co? Zrobił co chciał zrobić. Zjadł zagadkę Sai'a. Nasycił się dostatecznie. Ich umowa również się wypełniła. Doprawdy, Neuro nie miał czego szukać w świecie ludzi. "Z Tym demonem.."
***
Godai siedział przy stole w obsukurnej kawiarni mierząc przybyłych znudzonym wzrokiem. Od dłuższego czasu nikt go nie zaczepiał. Szkoda. Wydawało by się to dziwne ale Godai lubił się bić. A w szczególności gdy wygrywał. Lata spędzone pod "opieką" demona sprawiły że był o wiele bardziej wytrzymały. Yako być może nie zdawała sobie z tego sprawy ale wiedział kim był Neuro. Po pewnym czasie do tego doszedł. Gdy go o to zapytał potwierdził jego przypuszczenia. Mimo, że każdy rozsądny człowiek natychmiast by stamtąd uciekł, Godai pozostał. Trwał u boku demona, a nie była to łatwa służba. Samochód o który tak dbał, zdrowa psychika - zabrał mu to wszystko. Codziennie gnębienie i znęcanie się. Po jakimś czasie po prostu się przyzwyczaił. Nim się spostrzegł demon przywiązał go do siebie niewidzialnymi nićmi, które zwą uczuciami. Mimo jego brutalności i ostrych słów uznał go za przyjaciela. Kiedy poznał jego naturą chciał odejść. To oczywiste. A jednak tego nie zrobił. Fakt bycia demonem sprawił, że Godai nie mógł odejść tym bardziej. Bo Yako zostałaby z nim sama. Neuro wszystko dokładnie zaplanował. I mimo bycia takim potworem, jedno musiał mu przyznać; był najmądrzejszym i najbardziej przebiegłym stworzeniem jakie kiedykolwiek spotkał. Jakby na to nie spojrzeć dzięki niemu przeżył wiele ciekawych sytuacji i doświadczeń.
A teraz siedzi tu, popijając tanie piwo i zastanawia się dlaczego życie stało się tak nudne. "To dlatego, że z Tym demonem..."
***
Wysoki, ubrany w niebieski garnitur mężczyzna spoglądał na miasto z najwyższego budynku. Jego uśmiech kojarzył się z psychopatą. Oczy lśniły zielonym blaskiem.
-Ojoj... Nie było mnie ledwie rok, a moje pieski już się rozbiegły? -Przemówił do siebie.- Najwyższa pora przypomnieć o sobie.
Z tymi słowami skoczył w dół.
***
"...przeżyliśmy zbyt dużo czasu."
-----------------------------------------------------------
Witam wszystkich!
Z tej strony Ania. Chciałabym powitać w was w moim opowiadaniu pt."Ten demon". Jest ono mojego autorstwa.
Przekopując internet poszukiwałam opowiadań o anime "Majin Tantei Nougami Neuro". Niestety znalazłam tylko z 2-3 opowiadania. Postanawiam powiększyć tę liczbę. Mam nadzieję, znajdą się osoby podzielające mą fascynację tą serią i pomogą w tworzeniu tego opowiadania :)
Kiedy następna część już nie mogę się doczekać
OdpowiedzUsuń